Goodbye Kiciputku

ostatni

Kiciputek zdecydowała się iść do jakiejś etatowej pracy czy coś równie niezrozumiałego dla mnie i niestety nie będzie już rysować Barw. Jeszcze nie wiem czy dalej będę rysować sama czy może znajdzie się ktoś inny (mam w sumie kogoś na widoku, ale wciąż się cykam czy jestem dość ważna żeby zagadać). Także potrzebuję chwilę aby wymyślić co dalej. Poproszę więc o cierpliwość i przepraszam za powstałą wobec tego obsuwę w updatach.

Ślimag







47 Responses to Goodbye Kiciputku

  1. Chujwieco pisze:

    Kicię wciągnęła korpo? Buc już tam był i przekonwertował radość życia na sarkazm. FeelsBadMan.

  2. Dddoris pisze:

    Kiciputkowi życzę powodzenia i szczęśliwości na nowym etapie życia, toż to jej wybór i niech się dobrze dzieje. Barwom, sobie i fanom barw życzę aby barwy trwały!

  3. Dami pisze:

    Gdyby coś takiego (strata ilustratorki) nie przydarzyło się temu komiksowi nie zasługiwałby on na miano prawdziwych Barw Biedy. Możemy założyć, że to musiało się stać, więc lepiej, że odejście było bezkrwawe i z własnej woli.
    Życzę powodzenia w zagadywaniu do ludzi. Oby ktoś się zgodził. W najgorszym razie zawsze pozostanie pisanie, zamiast rysowania (jak w tym odcinku z kupnem dziecka). Wtedy co tydzień byłaby kontynuacja, a po znalezieniu nowego rysownika wszystko mogłoby zyskać wygląd komiksu.
    Mam wielką nadzieję, że z tego powodu Barwy nie skończą się teraz. To byłoby zbyt dramatyczne bez pogodzenia się naszej ulubionej pary gejów.

    • Marchewka pisze:

      Jak to bez pogodzenia? Przecież ucieszył się ze szczeniaka. I siedział przy Remim bez focha.

      BTW Ale poznać imię szczeniaka to bym chciała

  4. Yu pisze:

    bardzo niepozytywnie 🙁

  5. Luna pisze:

    Qrwa, kolejny komiks, który może skończyć swoje istnienie, bo twórców było dwóch i się rozeszli (patrz: http://www.lastnerdsonearth.com/ „Last Nerds on Earth” i http://shakingoffsorcery-pl.the-comic.org/ „Shaking Off Sorcery”. Wniosek? Jeśli zaczynasz komiks online, bądź samowystarczalny! 🙁

    • Slimak pisze:

      Jeśli nikt nie będzie chciał rysować to pewnie ja będę, więc jakoś wyżyjem 😉

  6. mysza pisze:

    ;_______________________________________________________________________________________;
    Powodzenia na nowej drodze (nie)życia.

  7. ita pisze:

    A czy ten ktoś nowy do rysowania Barw będzie wzorował się chociaż troszkę na Kiciputku Niezastąpionym? :c

  8. LargeHamsterCollider pisze:

    Zabrałem się za Barwy zupełnie niedawno, a to już kres Kiciputkowej kreski, do której zapałałem ogniem miłości większym, niźli ten, co Rzym za Nerona strawił.
    Goodnight sweet princess. :c

  9. Zabrałem się za Barwy bardzo niedawno, a tu nagle zabraknie Kiciputkowej kreski, do której zdążyłem zapałać ogniem miłości większym, niźli ten, który Rzym za Nerona strawił.
    Goodnight sweet princess. :c

    Oby nadeszła dobra zmiana.

    Ślimaka i tak kocham wciąż. :3

  10. Keria pisze:

    NIE PODDAWAJ SIĘĘĘ!!!
    My, fani barw nie pogodzimy się, gdybyś postanowiła w ogóle barwy przerwać. Ten pomysł na historię był fantastyczny i bardzo wartościowy. Rysuj sama, i szukaj jak chcesz kogoś, ale nie przerywaj!!
    Twoja kreska też jest śliczna :3 Inna niż Kiciputkowa, masz po prostu odmienny styl. Ale mi, jako fanowi, bardzo się ona podoba.

  11. ojej pisze:

    Ten komiks bez Kici zupełnie straci barwy, nawet już trochę stracił.
    Ale życzę szczęścia na nowej drodze życia. Mwahahaha.
    Najgorsze jest to, że akurat zaczynało robić się ciekawie, mroczne pomioty, niedźwiedzie, egzorcyści jedi… lepsze od Avengers.
    <3

  12. Chwileczka pisze:

    Jestem pewnie jedną z tych nielicznych, o ile nie jedyną, dla której kreska to tylko środek do celu jakim jest fabuła, więc niech tylko ten komiks trwa…

    Kiciputkowi, jako mojej krajance życzę powodzenia, skoro udało się jej znaleźć stałą pracę, to tu prawie jak cud…

  13. RepublikaSera pisze:

    Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee….. Kiciputku Wielki Wspaniały….

  14. K. pisze:

    Pani Ślimak, pani powinna przetarg urządzić. Artyści powinni się bić o rysowanie u pani. A kto wygra, będzie sobie mógł wsadzić do portfolio i szpanować na dzielni znajomościami w necie. x3

  15. nadzieja pisze:

    The show must go on! Trzymam kciuki, nie poddawaj sie:)

  16. Achika pisze:

    Smutek bardzo.

  17. Loo pisze:

    Żal, wielki żal będzie kiciputkowej kreski. Jest jedyna w swoim rodzaju, barwowobiedowa.
    Jednak mam nadzieję, Ślimaku, że się nie poddasz i komiks będzie dalej trwał – bo od początku jestem wielką fanką i tydzień tyka mi tyknięciami sobotnich update’ów (co w przypadku niektórych aktualizacji może tłumaczyć moje przesunięcia czasoprzestrzenne względem innych ludzi:))

  18. Nina Wum pisze:

    Nie łam się Ilona, ktoś to popchnie. A jak nie, to Ty popchniesz. Życzę Kiciputku wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Bardzo lubiłam jej rysunki, ale tez jestem z tych, co uważają, że o istocie akurat tego komiksu decyduje treść.

  19. Kaworu pisze:

    Ojć, troszkę szkoda, ale oczywiście życzę Kiciputkowi dużo szczęścia 🙂

  20. Hija pisze:

    Zgłodnieje to wróci

  21. Mira pisze:

    Powodzenia Ilonko, powodzenia Kiciputku!
    Jak wielu czytelników będę tęsknić za kreską Kici, ale głównym powodem mojego czytania od samych początków jest historia przedstawiona w komiksie, więc nawet jeśli barwy przybrałyby postać opowiadania albo audycji radiowych, to wciąż z zapartym tchem śledziłabym rozwój wydarzeń :3 a kreska Ilony też jest śliczna, mnie kupiła, więc jeśli nowa rysowniczka się nie zdecyduje by rysować Barwy, to ja dramatyzować nie będę. I to znaczy też, że jest ich po prostu nie godna i tyle.

  22. Gość pisze:

    A co z Patronajtem?

  23. Marchewka pisze:

    Czekając na kolejne odcinki, rozmyślałam trochę o tym, co się tu działo i co mogło by się dalej dziać, i nagle dopadła mnie myśl, że jeśli ten pug ma nosić miano SWAG Princess, to powinien być suczką. Jest suczką prawda? Remi nie powinien dopuścić takiego niedopatrzenia.

  24. NoOne3 pisze:

    Powinnaś dać Kiciputkowi skarpetkę.

    https://cdn.meme.am/instances/500x/40029473.jpg

  25. Wyszemir pisze:

    Oto nić opowieści została przerwana, choć życie, jak ta karuzela szarości, nieubłaganie toczy się dalej. I tylko Bieda wiernie nam towarzyszy w tej bezsensownej wędrówce, szumnie i nieco na wyrost zwanej życiem. Oczywiście my wszyscy, niczym małe zasłuchane dzieci siedzące nocą w krąg ogniska, chcemy wiedzieć co będzie dalej. Ale czy los pozwoli Ślimakowi na podjęcie przerwanego wątku? Czas pokaże.

  26. Anonim pisze:

    Najgorzej jak pacjent jest w śpiączce. Po pogrzebie to można chociaż stypę urządzić, a tak to ani nie pożartujesz z takim, ani go nie opłaczesz.

  27. Pirol pisze:

    Czy Barwy odeszły na zawsze? szkoda kolejny fajny komiks odcinam od tygodniowej rutyny 🙁

  28. Nayia pisze:

    A cóż to za niewolnicza praca, że nie będzie czasu nawet jednej strony w tygodniu narysować O_o Budujesz piramidę, gdzie na koniec złożą Cię w ofierze, abyś nie wygadała się, jaki jest plan korytarzy, czy co?

  29. Nayia pisze:

    Czemu znowu nie działają komentarze pod starszymi paskami? Muszę zbiorczo tutaj… Mikołaj to ciekawa postać i chyba niezamierzenie złośliwa, więc zacieszyłam się, że Kas w imieniu swoim i kolegi się zemści XD Andrzej relaksujący się w otchłani, to mnie bawi bardziej niż powinno XD
    Szczeniak? Ok. Ale czemu taki ohydny? To dlatego Joseph tak płacze? Bo jest ohydny, a nie może wyrzucić, bo dary trzeba trzymać przez co najmniej pół roku? I komu on potem opchnie taki prezent?
    Coś tam miałam napisać jeszcze o kamieniach, ale się sfrustrowałam brakiem komentarzy i zapomniałam.

    • Slimak pisze:

      Komentarze nie działają, bo było pod nimi bazylion ton spamu i żadne filtry nie pomagały i nie chciało mi się już kasować całymi dniami.
      Szczeniaczek jest brzydki z powodu bycia mopsem, Joseph ma wielki fetysz mopsy i jego dusza eksplodowała mopsową tęczą.

      • Nayia pisze:

        Joseph właśnie zyskał kilka ujemnych punktów w lubieniu go przez mię za gust :c Wiem, że o gustach się nie dyskutuje i fani mapsów zaraz mnie zjedzą, ale psy jako takie są u mnie na czarnej kresce i tylko nieliczne dostępują zaszczytu lubienia (np. jamniki, ale tylko krótkowłose, a nie te, co wyglądają jak jakieś niewydarzone yorki, co to wpadły pod kosiarkę i miały transplantację sierści od jakiejś innej rasy).