#dramat

rys

cierpię męki odrzucenia choć nawet nie zagadałam jeszcze







12 Responses to #dramat

  1. Christy napisał(a):

    Jako przemawia mistrz motywacji ogólnoludzkiej Shia LaBeouf – JUST DOI IT!!
    Ale powaga, zrób to. pociesz się tym, że możesz maila niewysłanego skasować, a co by było jakbyś musiała rozmawiać PRZEZ TELEFON albo FACE 2 FACE? D:

  2. hikarii napisał(a):

    Drogi Ślimaku, nie martw się…! Na pewno się zgodzi…! A jak się nie zgodzi to ją znajdziemy i zalejemy rozpaczliwymi fanowskimi prośbami żeby się zgodziła i się zgodzi :)))

  3. rose29 napisał(a):

    Popieram, nie w pierwszym mailu 🙂
    ale skoro te prace są tak piękne, to zaproponuj współpracę tej osobie. Proszem…. (ty wstaw słodkie kocie oczka)

    • Slimak napisał(a):

      Już zaproponowałam i odmówiła niestety, więc czas mi dalej kombinować 😉

      • Ja napisał(a):

        Oj, przecież to kobieta.
        Zawsze odmawia za pierwszym razem.
        Musisz popieścić jej Ego, pomruczeć słodkie słówka prosto do uszka, to się w końcu zmęczy i zgodzi. :3

        • Slimak napisał(a):

          Nope 😉

          • Ja napisał(a):

            Normalnie. Jakbyś nigdy żadnej kobiety nie próbowała zaciągnąć do łóżka.

            Dasz radę, zalejesz jej skrzynkę mailową, to najwyżej skończy się zakazem zbliżania.
            W końcu kto może się oprzeć urokowi Betona?

            Ostatecznie mogę podpytać znajome, które rysują i być może zajmują się trochę grafiką. Jednak raczej mogłyby Ci pomóc co najwyżej w roli asystentek, a nie odwalić całą robotę, więc jak już tam chcesz. Choć w ich przypadku tekst wrzucisz sobie do protfolio może zadziałać 😉

          • Slimak napisał(a):

            Cóż, ona się jakoś oparła 😉
            Póki co jeszcze nie wiem co dalej, pewnie spróbuję sama rysować, póki co ogarniam semi załamanie nerwowe i różne zaległości, co mi ciążyły na psychice.

          • Ja napisał(a):

            Skoro oparła się Betonowi, to pomimo wspaniałej kreski, nie nadawałby się do rysowania barw, więc nie ma żadnej straty.

            Polecam dwa doskonałe sposoby na wszelkie rysy na psychice.
            1. Ignorować. Ignorować tak długi i skutecznie, aż się znudzą i sobie pójdą.
            2. Jeśli są wyjątkowo upierdliwe i nie dają się zignorować, to należy je przeciągnąć na swoją stronę.

            Powodzenia w dalszych działaniach.
            Szkoda by było, aby barwowersum doczekało się Wielkiego Kolapsu. Ciężko będzie znaleźć kolejny komiks do zabijania korpoczasu.

          • Slimak napisał(a):

            Spoko, będę w ten czy inny sposób kontynuować.

  4. Kokoszka napisał(a):

    Moim zdaniem powinnaś w dalszym ciągu zrobić casting. Tak naprawdę bycie rysownikiem Barw Biedy to wręcz zaszczyt oraz dobry sposób na wybicie się w artystycznych polskich internetach. Niejeden rysownik by się pokusił, ba, sama wystartowałabym w takim castingu 🙂

  5. Kokoszka napisał(a):

    Mogłabyś zrobić krwawe, biedowe Igrzyska Śmierci.