3.5 (111) #andrzejsdramaticpast

bb111







34 Responses to 3.5 (111) #andrzejsdramaticpast

  1. Crewedka pisze:

    Totalnie smutam :<

  2. Miachar pisze:

    I tak każdy wie, że nie masz duszy – trochę dobijające. Ale pancernik rządzi 😉

    • Slimak pisze:

      Mam marzenie, że kiedyś zrobimy komiksy „pytanie do postaci” i pierwsze będzie do taty Andrzeja „co masz do rudych”.

      • beza pisze:

        Jak to co, rude nie ma duszy. Nawet dziecko to wie.

        • Keira pisze:

          Dzięki kurwa, pomyślałeś czasem jak się mogą poczuć naprawdę rudzi ludzie? Od dziecka byłam dyskryminowana przez swój kolor włosów, dopiero mój mąż dał mi do zrozumienia, że rude też może być wyjątkowe, ale zawsze jakiś pojeb może pomyśleć inaczej…

          • Slimak pisze:

            Ale wiesz, że poglądy postaci fikcyjnej mogą być bardzo rozmaite i niekoniecznie pokrywać się z poglądami twórcy ;)? I czemu ach czemu nie widzisz, że w komiksie dwóch chłopców prawie bije się o rudą dziewczynę?

      • Ginewra pisze:

        Tata Andrzeja zapewne nic nie ma do rudych. Nawet szacunku.

  3. Ray pisze:

    TAZOSY #stoserc Dzięki za przypomnienie!

  4. Iriai pisze:

    Nie wiem czy to zmęczenie po pracy czy odmóżdżenie spowodowane treścią komiksu, ale niech ktoś mi wytłumaczy o co tutaj chodzi? (zwłaszcza z tym pierścionkiem?!)

  5. gajosik pisze:

    kot z cheshire z poprzedniego obrazka przerodził się w pancernika z Sosnowca

  6. Weronsza pisze:

    Czy dobrze zrozumiałam, że ten wynaturzony pancernik to takie zwierzę totemiczne Kas?

  7. Azqa pisze:

    O w dupę. Czyli jakiś pijany debil wjechał w Nastkę i Szafira(? a może innego brata?). Nastka i dziecko nie przeżyli. A Andrzej go zajebał.

    I dobrze.

    Demony Andrzeja są silne. Nie dziwne, że tak bardzo upadł.

  8. Rawnef pisze:

    A ja mam pytanie o tego brata, gdy tata Andrzeja rozmawia z Andrzejem (jak mniemam). To żona Andrzeja i jego dziecko zginęły razem z jego bratem?

  9. Gość pisze:

    Czekam aż wejdzie do snu Józefa, gdzie znajdzie love story z Remim wyciągniętą rodem z najsłodszego yaoi/fanfiction.

    • Slimak pisze:

      Takie z jednorożcami namawiającymi do pogłaskania ich w róg.

      • Gość pisze:

        Touch our horns! We’re really horny Joseph!

        A wtedy Remi będzie robił te słodkie sceny zazdrości <3.

  10. Altaja pisze:

    Chwila, ale kiedy Andrzej opowiadał Kas tą historię na weselu to brzmiała trochę tak jakby Nastka umarła już w szpitalu. Czemuż?

    • Slimak pisze:

      Jak człowiek ma wypadek to jego miejsce jest w szpitalu potem 😛

      • Altaja pisze:

        Ale w sensie że myślałam że umarła na to że się źle poczuła i powikłania, ale chyba po prostu za dużo myślę :’) No i wypadek zdecydowanie lepiej pasuje do reszty historii.

    • Radar pisze:

      Może po prostu Andrzej nie miał ochoty wspominać o wyrywaniu chwasta. Nawet jak się człowiek zwierza, to niekoniecznie ze wszystkiego.

  11. Marchewka pisze:

    Nie wiem czemu, ale zaczęłam się zastanawiać, czy gdyby Kas się teraz obudziła, byłaby w swoim pokoju, czy u Andrzeja?

    • Weronsza pisze:

      Gdyby..? A ona się czasem już nie obudziła? Bo ja to tam widzę oczka i w ogóle takie one otwarte są…

      • Marchewka pisze:

        Faktycznie. I jakieś takie przerażone są. Czyżby zobaczyła, co Tundercandy robi, kiedy zje za dużo robaków?

  12. omgplot pisze:

    Ten pasek ma więcej fabuły niż się spodziewałem. Motyw z przechodzeniem pomiędzy snami – magiczny.

  13. Agat pisze:

    Tak sobie myślę w moim ciasnym łebku: skoro ojciec Andrzeja zatłukłby jak psa kogoś, kto podniósł rękę na matkę Andrzeja, to czemu Andrzej jeszcze żyje, skoro uderzył swoją mamę? Poszukuję oświecenia, ale w książkach do historii nie było.

  14. Nayia pisze:

    Ałć. TAKA historia.

  15. Anonim pisze:

    Mocne… Dzięki za świetny komiks.