3.33 (139)

 

O jeżu wreszcie coś. Otrząsnęłam się z kolejnego epizodu depresyjnego i crunchu RPG kotów i już mam nadzieję opiekować się Barwami jak człowiek, a nie jak przegryw z lękami egzystencjalnymi.

Experymentuję ze stylówą na niestarty ołówek ze szkicu, yolo.

Ślimag







23 Responses to 3.33 (139)

  1. kilver pisze:

    Czekałam 🙁 dziękuję! 🙂

  2. Seraf pisze:

    O bogowie, ten pasek to jak spełnione proroctwo 😀

  3. nadzieja pisze:

    Kocham pancerniki <3

  4. Allozaur pisze:

    I salute you Ślimag

  5. Bahharroth pisze:

    Spodziewałem się leniwca ale pancernik też spoko i mam nadzieję że kolejne odcinki będą dodawane częściej bo komiks świetny i długo wyczekiwany 🙂

  6. vtepe pisze:

    It’s alive!!! <3

    Very dzięki za nowe i trzymaj się ciepło.

  7. Jaga Fall pisze:

    Yesss!!! W końcu! A pancernik to bardzo dobry totem.

  8. Kaworu pisze:

    Że niby do pancernego serca Kasandry nikt się nie dostanie? xD

    [Jakoś mi ta interpretacja nie pasuje, ale innej nie mam xD]

  9. Christy pisze:

    Yey! After all these months!
    Radość dla oczu wielka, że udało Ci się stworzyć nowy odcinek. Brawo, tak trzymaj! 😀
    Mam tylko pytanie – Kass rozmawia z Mikołajem czy jego oktodźwiedziem?

  10. Marchewa pisze:

    Już wcześniej pojawiał się gdzieś totem Kasi i wtedy też to był pancernik

  11. Marchewa pisze:

    BŁOND!!!
    Pęczek przedsionkowo – komorowy, a nie przedsionkowo-komórkowy… On jest między przedsionkami i komorami, a nie komórkami. To nie ma sensu.
    Feel like an expert

  12. Alayane pisze:

    NOWY ODCINEK (czy jak to zwać)! Barwy odkryłam niedawno i zmartwiła mnie tak długa przerwa, po ostatnim, a tu taka niespodzianka. Komiks jest EPICKI. Naprawdę, dawno nie czytałam nic tak dobrego Robisz kawał dobrej roboty Ślimak. Będę z niecierpliwością śledziła dalsze losy Kassandry, bo to po prostu coś pięknego. Masz świetnie napisane złożone emocjonalnie postacie Także, czekam, uwielbiam i wysyłam duuużo pozytywnej energii i jeszcze więcej weny. Czasu nie wyślę, bo mi zabronili, wiesz, że to niby źle na rzeczywistość wpływa i takie tam bzdety 😀
    P.S. Domyślam się, że ciężko jest teraz rysować Barwy bez Kiciputek (wiem, milion lat minęło). Miała naprawdę świetny styl, który doskonale oddawał klimat, który go robił sam w sobie. Także jeżeli Kiciputek czyta komentarze, to niech wie, że tęsknię i że robiła świetnie, to co robiła.
    Pozdrawiam Was obie.

  13. E. pisze:

    Ojeju, super rysujesz. A te stwory to już wgl miazga!

  14. Beti pisze:

    To Kas ma magię przyjaźni?

    • Slimak pisze:

      Skoncentrowała się na tym uczuciu, które kiedyś miała gdy dostała darmową zupę.
      Totem był zażenowany, ale wylezł.

  15. Marek pisze:

    Pęczek przedsionkowo-komorowy Hisa, a nie komórkowy xD
    Fajnie, że wróciłaś, jesień w Polsce bywa ciężka więc uważaj na te epizody …
    A eksperyment z ołówkiem uważam za udany :))

  16. Loo pisze:

    Odcinek <3

  17. Kaworu pisze:

    Czy to ta zupa od Maji? 😀

  18. Kaworu pisze:

    Powyższe to odpowiedź na komentarz:

    „Skoncentrowała się na tym uczuciu, które kiedyś miała gdy dostała darmową zupę.
    Totem był zażenowany, ale wylezł”

    Nie wiem czemu, ale mi nie opublikowało tam gdzie miało być… :/

  19. Kaworu pisze:

    Oh, jeszcze jedno, chyba coś się stało, bo jest dużo spamu w archiwum odcinków : <

  20. Ja pisze:

    Z parówką i mortadelą – jej ulubioną

  21. Albert pisze:

    Ślimaczku: dziękuję za powrót komiksu. Brakowało mi go 😀