3.33 (139)

 

O jeżu wreszcie coś. Otrząsnęłam się z kolejnego epizodu depresyjnego i crunchu RPG kotów i już mam nadzieję opiekować się Barwami jak człowiek, a nie jak przegryw z lękami egzystencjalnymi.

Experymentuję ze stylówą na niestarty ołówek ze szkicu, yolo.

Ślimag





14 komentarzy


14 Responses to 3.33 (139)

  1. kilver napisał(a):

    Czekałam 🙁 dziękuję! 🙂

  2. Seraf napisał(a):

    O bogowie, ten pasek to jak spełnione proroctwo 😀

  3. nadzieja napisał(a):

    Kocham pancerniki <3

  4. Allozaur napisał(a):

    I salute you Ślimag

  5. Bahharroth napisał(a):

    Spodziewałem się leniwca ale pancernik też spoko i mam nadzieję że kolejne odcinki będą dodawane częściej bo komiks świetny i długo wyczekiwany 🙂

  6. vtepe napisał(a):

    It’s alive!!! <3

    Very dzięki za nowe i trzymaj się ciepło.

  7. Jaga Fall napisał(a):

    Yesss!!! W końcu! A pancernik to bardzo dobry totem.

  8. Kaworu napisał(a):

    Że niby do pancernego serca Kasandry nikt się nie dostanie? xD

    [Jakoś mi ta interpretacja nie pasuje, ale innej nie mam xD]

  9. Christy napisał(a):

    Yey! After all these months!
    Radość dla oczu wielka, że udało Ci się stworzyć nowy odcinek. Brawo, tak trzymaj! 😀
    Mam tylko pytanie – Kass rozmawia z Mikołajem czy jego oktodźwiedziem?

  10. Marchewa napisał(a):

    Już wcześniej pojawiał się gdzieś totem Kasi i wtedy też to był pancernik

  11. Marchewa napisał(a):

    BŁOND!!!
    Pęczek przedsionkowo – komorowy, a nie przedsionkowo-komórkowy… On jest między przedsionkami i komorami, a nie komórkami. To nie ma sensu.
    Feel like an expert

  12. Alayane napisał(a):

    NOWY ODCINEK (czy jak to zwać)! Barwy odkryłam niedawno i zmartwiła mnie tak długa przerwa, po ostatnim, a tu taka niespodzianka. Komiks jest EPICKI. Naprawdę, dawno nie czytałam nic tak dobrego Robisz kawał dobrej roboty Ślimak. Będę z niecierpliwością śledziła dalsze losy Kassandry, bo to po prostu coś pięknego. Masz świetnie napisane złożone emocjonalnie postacie Także, czekam, uwielbiam i wysyłam duuużo pozytywnej energii i jeszcze więcej weny. Czasu nie wyślę, bo mi zabronili, wiesz, że to niby źle na rzeczywistość wpływa i takie tam bzdety 😀
    P.S. Domyślam się, że ciężko jest teraz rysować Barwy bez Kiciputek (wiem, milion lat minęło). Miała naprawdę świetny styl, który doskonale oddawał klimat, który go robił sam w sobie. Także jeżeli Kiciputek czyta komentarze, to niech wie, że tęsknię i że robiła świetnie, to co robiła.
    Pozdrawiam Was obie.

  13. E. napisał(a):

    Ojeju, super rysujesz. A te stwory to już wgl miazga!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.